Powered By Blogger

Translate

Szukaj na tym blogu

czwartek, 8 stycznia 2026

Jest w Polsce jedna droga... - Kazimierz Wierzyński


Jest w Polsce jedna droga... - Kazimierz Wierzyński

Jest w Polsce jedna droga, od lat wyjeżdżona,
Na wschód północny wiedzie, znana od stuleci,
Za mężem w noc porwanym płakała tam żona
I od matki oddarte ginęły tam dzieci.

Myś1eliśmy — czas minął. Ziemia każdym latem
Znad Niemna niosła czary i z łąk margerytki,
Któżby, śniące nad Świtezią, zatrzymał się na met,
Że kiedyś tędy mknęły na Sybir kibitki?!

O poro złud okrutnych, żałobna rachubo,
 

Po której się to samo powtarza, to samo,
Że lata są wygnaniem, dzień każdy jest zgubą,
A w nocy słychać salwy za więzienną bramą.

Co teraz nas ocali, z obczyzny sprowadzi,
I nad Niemen domowy, nad Świteź powróci,

Na jakie mamy słowo podnosić się, bladzi,
I na jakie rozbijać te mury, zakuci.

Ach, jest to słowo — słyszysz? — w ślad za nami leci
I wiarę nam umacnia nad wszelką zawiłość.
Jest w Polsce jedna droga, znana od stuleci,
Którędy wolność wraca z wszystkich wygnań. Miłość.

Jest w Polsce jedna droga, gdzie prędzej czy później
Z cierpień moc taka wyjdzie, że Boga zadziwi:
Powracają ojcowie, umarli podróżni,
Budzą synów — i walczą — polegli i żywi

/Wiersz pochodzi z pisma:'Sybirak" 1997, nr 17, s. 61/



Powered By Blogger